Wyciągnąłem z kieszeni telefon, wbiliśmy sobie swoje numery, po czym musieliśmy się pożegnać.
- To do zobaczenia. - uśmiechnąłem się przytulając się lekko.
- Do zobaczenia. - odwzajemniła gest.
Gdy zniknęła za drzwiami swojego domu, ruszyłem w swoją stronę. Wymieniłem jeszcze wodę psom i nasypałem im karmę po czym poszedłem do domu.
?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz