W takim tempie, dojechaliśmy na miejsce w przeciągu kilku minut. Na ogólnej plaży była masa ludzi, dlatego też poszliśmy do miejsca które odkryliśmy razem z moim tatą i jej rodzicami gdy byliśmy mali, taka nasza mniejsza, prywatna plaża. Woda i piasek, był znacznie czystsze. Odłożyliśmy rowery, koc rozłożyliśmy w cieniu i od razu ruszyliśmy do wody, Aleks, jako nasz opiekun ruszył za nami.
?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz