- Mi też... - westchnąłem. - Ale mam jeszcze całe wakacje na wybłaganie mamy, żeby mnie przepisała. - uśmiechnąłem się lekko, co dziewczyna odwzajemniła.
Wyciągnęliśmy picie i jedzenie, patrzałem przed siebie, mrużąc lekko oczy, aż nagle z zamyślenia wyrwała mnie Tai, rzucająca we mnie chipsami.
- Hej. - zaśmiałem się oddając jej.
?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz