- Hej! - krzyknąłem biegnąc w stronę Taigi. - Zostawcie ją. - zmarszczyłem lekko brwi.
- Paczta, jaki waleczny. - zaśmieli się.
- Zaraz ta piłka wyląduje na twoich jajach i nie będzie ci tak do śmiechu! - czasem warto oglądać te filmy z mamą.
Oboje się zaśmieli, wyrzucili piłkę i gdy przechodzili, popchnęli mnie, lecz szybko złapałem równowagę i również go popchnąłem. Po tym klęknąłem koło Taigi i ją przytuliłem.
?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz