- Będę. - uśmiechnąłem się lekko. - Wracajmy już. - stwierdziłem.
Pomogłem jej wstać po czym razem wróciliśmy na plac zabaw. [...] Skończyliśmy zajęcia, przebraliśmy buty i wyszliśmy przed szkołę gdzie czekali rodzice. Usiadłem na schodach i czekałem na mamę która obiecała że po mnie przyjedzie. Jednak czas mijał, wszyscy się rozeszli a jej dalej nie było. Zaczynało się robić szaro, westchnąłem i ze spuszczoną głową ruszyłem w stronę domu. Więcej jej o nic nie poproszę...
?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz