- Jak nie? Przecież odpisywałem na każdy. - zmarszczyłem lekko brwi.
- Poczta w tych czasach... - westchnęła.
- A później się dziwią, że ludzie przestali do siebie listy wysłać.
Jakoś nie mogłem przestać na nią patrzeć, tak się zmieniła... aż trudno w to uwierzyć że naprawdę siedzi naprzeciw mnie, znów mogę z nią rozmawiać.
?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz