Uśmiechnęłam się widząc łańcuszek. Delikatnie wzięłam kluczyk i dałam mu go. Chce żeby też coś po mnie miał
- Ja mam serduszko, a Ty kluczyk - Uśmiechnęłam się delikatnie - Nawet jeśli bardzo się zmienimy to one ciągle będą do siebie pasować, w ten sposób się odnajdziemy
- Nie zgubię go - Zacisnął pięść z kluczykiem, a ja założyłam naszyjnik na szyi
- Ja też nie
?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz