Widząc go zaśmiałam się cicho
- Co tam batmanie? - Wyprowadziłam swój rower z podwórka i wsiadłam na niego - Wzięłam jakieś kanapki i ciastka
- Fajnie - Uśmiechnął się - To dalej, jedziemy, tylko nie zostawaj w tyle! - Ruszył, a ja zaraz za nim wyprzedzając go
- Chciałbyś! To Ty mnie nie dogonisz - Ze śmiechem zaczęliśmy się ścigać. Pomimo iż nie mamy już 5 lat, to cały czas dogadujemy się tak samo
?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz