Stanęłam w progu, ze łzami w oczach, widząc jak Maks również zaczyna plakać
- Maks przykro mi - Moja mama od razu go przytuliła - Dzwoniliśmy do Twojego taty, przyjedzie i zamieszkasz z nim - Głaskała go uspokajająco po włosach
- Ale dlaczego jej nie ma? - Ponownie zaczął płakać, weszłam do środka patrząc na niego - Taiga... Ja...
- Nie płacz - Usiadłam obok niego na łóżku
- Pójdę zobaczyć czy już nie ma Twojego taty - Wyszła, a ja złapałam go za rękę
- Wszystko się ułoży - Zapewniałam
?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz