- Poradzisz sobie, zauważyłem że ostatnio jesteś w tych sprawach coraz lepsza. - uśmiechnąłem się lekko. - To raczej ja się powinienem martwić, co zrobię bez ciebie. - stwierdziłem.
- Nie przesadzaj. - zaśmiała się.
Odsunęliśmy się od siebie nieco, chwyciłem jej dłoń po czym podałem jej naszyjnik z serduszkiem z wygrawerowanymi inicjałami T + M i kluczykiem.
- Miałem ci go dać na urodziny... ale dziś też może być.
?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz