Podczas gdy czekaliśmy na Taigę i jej mamę, przebrałem się w kąpielówki i przygotowałem dla nas nasze ulubione soczki.
- Tam są takie schodki, chodź. - zapałem ją za rękę i ruszyliśmy w stronę zjeżdżali, gdy wchodziliśmy, Aleks nas wyprzedził, też podobało mu się zjeżdżanie, oboje się zaśmieliśmy.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz