- Konsola. Jak mi mama pozwoli, to przyjdę. - uśmiechnąłem się. - Idę się spytać.
- Idź. - uśmiechnęła się szeroko.
Pobiegłem w stronę domu, od razu gdy przekroczyłem próg domu zacząłem wywoływać mamę, jednak ku mojemu zdziwieniu nie było jej. No tak, pewnie jest w pracy, nic nowego... ale przynajmniej nie muszę się pytać, wróciłem do Taigi.
?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz