Wyszłam już ze szkoły, a najkrótsza droga prowadziła przez park. Czekałam na odpowiedź, kiedy zauważyłam chłopaka, a dookoła niego psy, może z 4 kochane zwierzaki merdające ogonkiem. Dopiero po chwili spostrzegłam, że to Maks. Z uśmiechem podskoczyłam i zasłoniłam mu oczy
- Zgadnij kto! - Zawołałam ze śmiechem. Odwrócił się w moją stronę również z uśmiechem - Ale masz dużo towarzyszy - Kucnęłam, a psy od razu zaczęły mnie lizać
- Ze schroniska - Wyjaśnił
- Może Ci pomogę?
?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz