- Tam daleko. - powiedziałem wskazując na lasy. - Kilkanaście tysięcy mil stąd! - niemal wykrzyczałem podskakując i malując jednocześnie dłońmi w powietrzu okrąg.
- Kiedys tam pojedziemy, prawda? - uśmiechnęła się wymachując nogami.
- Musimy. - odwzajemniłem uśmiech.
?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz